Co warto czytać?




 Wszystkie jasne miejsca

Wszystkie jasne miejsca, książka autorstwa Jennifer Niven, z jednej strony jest młodzieżowa, lecz z drugiej nie do końca. Opowiada o problemach, z którymi dzieci i nastolatkowie nie chcą oraz nie powinni mieć do czynienia, przez co lektura jest ciekawa, wciągająca do samego końca.
Theodore, zwany Finchem, interesuje się śmiercią. Codziennie zastanawia się, jak odejść z tego świata, jednocześnie poszukując czegoś, co mogłoby utrzymać go przy życiu. Violet Markey po śmierci starszej siostry odlicza dni - do czasu, aż będzie mogła uciec. Od miasteczka, rozpaczy, rodziców. Gdy ta dwójka spotyka się na szczycie szkolnej wieży, nie do końca wiadomo, kto komu ratuje życie. Jeszcze tego samego dnia zostają partnerami w szkolnym projekcie geograficznym i wyruszają w podróż, by odkryć “cuda” Indiany. Wkrótce tylko przy Violet Finch może być sobą - śmiałym, zabawnym chłopakiem, wcale nie wariatem, za którego wszyscy go uważają. I tylko przy Finchu Violet zapomina o odliczaniu dni, a zaczyna je przeżywać. Uczy się żyć od chłopaka, który pragnie umrzeć.
Ta książka to przepiękna opowieść o tym, jak dwie osoby stojące nad przepaścią mogą uratować się nawzajem. Zakończenie wyciska łzy z oczu i pozostaje w sercu na długo - człowiek ciągle zadaje sobie pytania, co mogło pójść inaczej, jak możnaby odwrócić bieg wydarzeń. Wszystkie jasne miejsca to powieść wyjątkowa, taka, którą wręcz TRZEBA przeczytać. Mimo wszystko uczy nas czegoś bardzo ważnego - dzięki niej dowiadujemy się, że bez względu na wszystko warto czerpać radość z życia.
Polecam lekturę tej opowieści każdemu, kto ma w swoim sercu choć odrobinę wrażliwości i zapewniam - nie zapomnicie historii Fincha oraz Violet.

Nika Skrzypiec

--------------


Wydaje się babskie, ale może niekoniecznie…

Małgorzata Musierowicz – świetna pisarka, a także ilustratorka swoich książek. W tym numerze, mam nadzieję, zachęcę Was do przeczytania serii książek jej autorstwa pt.: „Jeżycjada”.
Na serię składa się 20 tomów opowiadających osobach w wieku podobnym do nas. O ich obowiązkach, marzeniach, problemach… w skrócie - o ich codziennym życiu.
Każdy tom opisuje kilka dni z życia za każdym razem innej osoby. Czasem, jak w przypadku „Kłamczuchy” i „Kwiatu kalafiora”, książki następują dwa, trzy dni po sobie, a postaci, które w poprzedniej części były głównymi bohaterami, w kolejnym tomie stają się drugoplanowe. W zależności od części, powieść może być opowiadana z perspektywy chłopaka lub dziewczyny, gdyż za każdym razem mówią one o kimś innym.
Moim zdaniem, książki te są bardzo ciekawe pod względem treściowym, a także można się z nich czegoś dowiedzieć na temat życia w latach 70. XX wieku.
Gorąco polecam!!!
Matylda Pawlicka 

-------------


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz